Akcent we wnętrzu. Jedna wskazówka, dzięki której urządzisz wnętrze jak artysta.

„Istnieje logika barw i to wyłącznie nią, a nie logiką umysłu, powinien kierować się malarz”
Paul Cézanne

W liceum plastycznym koło barw (rys. poniżej) wykonuje się rapidografem (szatańskie urządzenie!) i za pomocą specjalnej taśmy klejącej. Zadanie ma dwa podstawowe cele: uczy zestawiania kolorów i precyzji. To jedno z tych ćwiczeń, przy których człowiek uczy się soczyście przeklinać.

Moim ówczesnym nauczycielom: p. Alicji Waloszek i p. Piotrowi Kwaśnemu nie wystarczyło koło barw wykonane na trójkę. Każdy z nas musiał osiągnąć mistrzostwo! Kolory nie mogły zachodzić na siebie, a każdy z nich miał być położony równo i starannie, bez smug i zacieków. Co więcej, rysunek miał być z założenia okrągły, ale użycie cyrkla nie wchodziło w grę…

Po co wspominam szkolne czasy? Chcę Ci pokazać, jak wiele wspólnego mają komponowanie wnętrza i obrazu. I jak sam, bez przechodzenia przez mękę tworzenia koła barw możesz wykorzystać je w aranżacji swojego wnętrza.

W komponowaniu liczą się harmonia, tło i AKCENT. W malarstwie, do roli akcentu często wykorzystuje się cytrynę. Bo ma wyrazisty kolor i jest niewielka (mniejsza od garnka czy rolki papieru toaletowego). Aby mieć świetnie skomponowane wnętrze, zastanów się, co w Twoim domu mogłoby odrywać rolę cytryny z obrazu? To wisienka na torcie. Kropka nad „i”.

Cytryna może być jedna — większa, możesz też użyć kilku mniejszych:

Akcent może być delikatny, jak tutaj, w postaci drewna i koloru beżowego:

Wskazówka dla Ciebie: spójrz na koło barw powyżej, wybierz 2-3 kolory obok siebie, na których zbudujesz kolorystycznie swoje wnętrze (to barwy dopełniające się), teraz zobacz, który kolor jest naprzeciw nich, to Twój akcent kolorystyczny zbudowany na zasadzie kontrastu. Możesz też całe wnętrze urządzić w przewadze jednego koloru, a w roli akcentu wystąpi jedna z barw dopełniających. I nie muszą to być mocne odcienie, pastele też poradzą sobie z zasadą akcentu.

Często akcent pokrywa się z efektem „wow”. Oko biegnie w jego kierunku. Zdecyduj, co ma przyciągać wzrok, Twój i Twoich gości. I nie musi to być kolor, równie dobrze sprawdzi się struktura czy faktura. Na przykład stary, ozdobny kaflowy piec na tle gładkiej ściany w tym samym kolorze. Generalna zasada jest taka: żeby móc coś nazwać akcentem, musi on występować w zdecydowanej mniejszości.

Oddzielnym tematem jest to, jak odpowiednio dobrać kolory do samych siebie. Swojej urody i charakteru oraz to, jak dany kolor wpływa na naszą psychikę. Zaintrygowałam? Napiszę o tym wkrótce.

Ciao i serwus!
Kika.

PS Jeśli nie chcesz przegapić listów KIKI z poradami, jak urządzić piękne wnętrze, zapisz się na newsletter.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *